Przejdź do treści
Poco Loco ZUK Karkonoski
Zimowy Ultramaraton Karkonoski

O biegu

Będzie zimno, będzie ciężko, będzie fantastycznie.

Podejmij wyzwanie: razem z 400 zawodnikami, na prawie 50-kilometrowej górskiej trasie, zmierz się z własnymi słabościami w zimowych warunkach.

Zapraszamy Was na trzynastą edycję Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego.

Bieg odbędzie się 27 lutego 2027 roku. Trasa liczy ok. 47,5 km i przebiega przez cały grzbiet Karkonoszy. Macie szansę zobaczyć te góry w ich najpiękniejszej, zimowej odsłonie.

Zawodnicy w ekstremalnych, zimowych warunkach wbiegną na Szrenicę, przebiegną przez Śnieżne Kotły i Przełęcz Karkonoską, by wbiec na szczyt Śnieżki, skąd ruszą dalej w kierunku Przełęczy Okraj. Meta zawodów jest na deptaku w Karpaczu.

Ze względu na możliwość wystąpienia prawdziwie zimowej pogody limit czasu na pokonanie całej trasy wynosi 10,5 godziny. Limity na poszczególnych odcinkach podane są w regulaminie zawodów. Zaplanowane są cztery punkty odżywcze, rozstawione mniej więcej co 10–15 km. Limity mogą zostać skrócone lub wydłużone przed zawodami w zależności od warunków atmosferycznych — zawodnicy będą o tym informowani w komunikatach startowych na stronie i na Facebooku. Decydując się na start, podejmujecie już pierwsze ryzyko, bo zima w Karkonoszach jest całkowicie nieprzewidywalna i nie sposób ocenić, jak ciężko będzie na trasie w lutym.

Bieg im. Tomka Kowalskiego

Zimowy Ultramaraton Karkonoski to bieg im. Tomka Kowalskiego, który sam był ultramaratończykiem, zapalonym sportowcem i alpinistą. Góry kojarzą się z nim nierozerwalnie. W nich trenował, wspinał się, tam został na zawsze.

Chcemy, żeby pamięć o Tomku nigdy nie zaginęła. Jego wysiłek i determinacja w dążeniu do realizacji marzeń mogą być dowodem dla innych, że wszystko jest możliwe. Trzeba tylko bardzo chcieć.

Tomek kochał wyzwania — to one napędzały jego życie i pozwalały mu dokonywać rzeczy wyjątkowych. Organizujemy bieg, który będzie trudny i wymagający, tak jak cele, które sobie stawiał. Tomek po każdym wyczynie zwykł mawiać:

„Odwaliliśmy kawał dobrej, niewiarygodnej, nikomu niepotrzebnej roboty”

— i tego życzymy Wam na mecie!

Nie dla każdego

To wyzwanie wyjątkowe i nie wszyscy będą mogli się z nim zmierzyć. Zima w górach nie zna kompromisów. Zimowy Ultramaraton Karkonoski, ze względu na porę roku, nie będzie zwyczajnym długodystansowym biegiem. Nie będzie też biegiem dla każdego zawodnika. Jego uczestnikami mogą zostać tylko ci, którzy mają już doświadczenie w długotrwałych biegach górskich i wiedzą, z czym wiąże się poruszanie się zimą w górach. Każdy biegacz powinien bardzo dobrze znać swój organizm, mieć pewność swoich umiejętności i być przygotowanym na walkę w trudnych warunkach.

Trudno dziś przewidzieć, jaką pogodę zastaniemy w Karkonoszach — zima bywa naprawdę nieprzewidywalna, a warunki na trasie mogą okazać się bardzo ciężkie. Wyobraźcie sobie: niska temperatura, opady śniegu, wiatr, mgła — to tylko niektóre z czynników, które mogą Was spotkać. Przygotujcie się na długotrwałe zmaganie z dyskomfortem i walkę z zimnem. Być może przyjdzie Wam poruszać się w głębokim śniegu albo zmagać z wiatrem, który bije po twarzy i ogranicza widoczność. To tylko niektóre z „przyjemności”, które mogą Was spotkać. W takich warunkach, poza świetną kondycją i przygotowaniem sprzętowym, jak nigdzie indziej potrzebna jest wola walki.

Przygotowaliśmy dla Was punkty odżywcze i kontrolne, rozstawione mniej więcej co 10 km. To stosunkowo niewielka odległość, więc każdy, kto opadnie z sił, będzie mógł zatrzymać się w jednym z tych miejsc. Odradzamy postoje pomiędzy punktami — nawet kilkunastominutowy przystanek na trasie bez schronienia może oznaczać szybkie wychłodzenie i utratę woli walki.

Jeśli nie zraziło Cię to, co tu piszemy, a raczej wywołało dreszczyk emocji — trafiłeś we właściwe miejsce.